
Tak się – dobrze w sumie – złożyło, że dwa zestawy recenzowanych ostatnio głośników należały do jednej kategorii cenowej i się uzupełniły. Magnepan LRS+, tak samo jak elektrostatyczne słuchawki, to popisy finezji, dbałości o najdrobniejszy szczegół i dopieszczanie dźwięku. Ale do perkusyjnych ataków na wysokich poziomach głośności one się nie nadają, a właśnie do tej części repertuaru szczególnie się nadają recenzowane Dynaudio EMIT 50. Magnepan to atmosfery klubowe i wszelkiej innej obecności jako realizm namacalny już przy najcichszym graniu; taki realizm u Dynaudio dopiero gdy jest głośno, a jeszcze lepiej bardzo głośno.
Dynaudio mają przede wszystkim to, od czego wielu serce skacze w porywach ekstatycznej radości, gdyż to stanowi sens ich obcowania z muzyką: Dynaudio mają moc, drajw i punch – gdy perkusista wali w bęben, ten bęben staje się realny. Poprawny realizm wokali, skrzypiec, fortepianów i całych orkiestr stanowi dopiero wstęp do popisu produkcji rockowych. Więc kiedy na to apetyt, to proszę bardzo, zapraszam.
Zalety
Ogólnie dobry poziom odtwórczy. Przyzwoity w przypadku muzyki poważnej i rozrywkowej. Wybitny w przypadku rockowej. Naturalizm ludzkiego głosu i bardzo dobra wyraźność będą atutami także dla kina domowego. Dalekie od zniekształceń. Świetna kontrola i potęga basu. Ładnie trójwymiarowe soprany. A przy tym brak podbarwiania wokali sztucznym dodatkiem wysokich tonów. Ładne i trzymane w ryzach pogłosy na upiększający dodatek. Całkowite oderwanie dźwięku od kolumn. Na wysoką notę stereofonia. Holografia nie stwarza się sama, ale gdy jest w nagraniu, zostaje ukazana popisowo. Szybki dźwięk. Pozbawiony długich podtrzymań, ale wystarczająco elegancki. Czyste medium. Stwarzanie akustycznych ciśnień na rzecz muzycznego szału. Wyraźność artykulacji dominantą. Granie dźwiękową ścianą za głośnikami ma wyraz potęgowy. Jednocześnie nie brakuje ataku, dźwięk idzie na słuchacza. Zarazem zaznacza się głębia – skąd w innym razie holografia? Modne skandynawskie wzornictwo w poetyce prostoty. Własnej produkcji wszystkie głośniki, wszystkie wysilone technicznie. Masywna i wytłumiona konstrukcja. Ustawienie na kolcach. Stosunkowo łatwo napędzać i nietrudne do znalezienia miejsca. Producent oferuje rozszerzenie do składu kina domowego. Znana, ceniona firma. I jednocześnie bardzo duża, a więc z szerokim zapleczem. Made in Denmark. Uznana polska dystrybucja. Wady i zastrzeżenia
Całkowite zlekceważenie opływowości kształtu obudowy jako czynnika poprawy brzmienia.
Po wyrafinowanie i finezję szczytowych poziomów trzeba się udać gdzie indziej.
Aczkolwiek przy wysokich poziomach głośności staje się nie tylko głośno, ale też bardziej finezyjnie.
Świetny bas ma wymiar perkusyjny, natomiast nie zaleje sceny grzmotem, jak to się czasem dzieje w przypadku produkcjach kinowych.
Piotr Ryka, Hifi Philosophy